Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 31 lip 2010 17:36



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji 
Autor Wiadomość
Site Admin

Dołączył(a): 07 paź 2008 10:54
Posty: 2388
Lokalizacja: warszawa
Post słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
w związku z dyskusją, jaka rozgorzała pod wierszem Asi Bryzki a żeby samego wiersza nie zagłuszać, pozwalam sobie rozpocząć temat o 'słowach wysokiego ryzyka'. dlaczego użyłam takiego właśnie określenia? nie dlatego, że uważam, że słowa 'dusza', 'serce' itp. nie sa piękne czy zbędne w języku. nie, ale w poezji były użyte już tyle razy, że nic do niej nowego nie wnoszą. i tu odpowiadam na pytanie, które zapewne padnie - 'a czy w poezji ciągle musi być coś nowego?' - moim zdaniem, tak. pomimo, że często poszukiwania prowadzą na manowce, istotą poezji, a właściwie szerzej, sztuki jest m.in. rozwój. niezależnie od tego, kogo uznamy za arcymistrza - Leonarda, Chagalla czy Duchampa to nie możemy przecież całe życie, przez kolejne pokolenia, powielać - malować Giocondy czy pisuaru
a więc 'słowa wysokiego ryzyka' to pewien skrot myślowy, rodzaj sprzeciwu wobec wtórności i powielania schematow


15 mar 2009 18:44
Zobacz profil WWW
Site Admin

Dołączył(a): 15 kwi 2008 08:57
Posty: 3331
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Jednak czasem owo słowo jest nam potrzebne jako najpełniej oddające to, co chcemy przekazac. Jak inaczej nazwac owe "wargi", "serca" i "dusze", jeśli to one zaprzatają nam aktualnie myśli? Już kiedyś zrobiłam eksperyment pod wierszem "zakochanie". Wciąż podtrzymuję zdanie, że stosowane z umierem nie czynią banału.


15 mar 2009 19:06
Zobacz profil
Site Admin

Dołączył(a): 07 paź 2008 10:54
Posty: 2388
Lokalizacja: warszawa
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
tak, oczywiście, gdybym tak myślała, użyłabym tu określenia słowa 'zakazane' :)
ale umiar jest więcej niż niezbędny, za każdym razem warto takie słowa po wielokroć analizować, przyglądać się im, szukać innych... wszak poezja to również wielkie, nieustanne poszukiwanie...


15 mar 2009 19:32
Zobacz profil WWW
Site Admin

Dołączył(a): 15 kwi 2008 08:57
Posty: 3331
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Jak tak, to się zgodzę.


15 mar 2009 19:35
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): 26 paź 2008 14:12
Posty: 1161
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Dla mnie słowa proste, czasem dosadne są najlepsze. Czy poeta lub pisarz musi być jak to napisał P. Coelho
"Słownictwo przeciętnego człowieka obejmuje trzy tysiące słów, ale prawdziwy pisarz ich nie używa, ponieważ w słowniku jest jeszcze 189 tysięcy haseł, a on nie jest człowiekiem zwyczajnym.
Tylko koledzy po piórze rozumieją, co pisarz chciał powiedzieć."
Czy nie jest to trochę snobistyczne podejście. Nie potępiam, bo dziwaków lubię. I sama lubię zabawę słowem.
Ale może by coś napisać dla ludzi?
Mikołaj Rej był nieakceptowany bo pisał w ojczystym języku, ale przeszedł do historii.
(Nie mam wykształcenia polonistycznego i jestem zwykłym człowiekiem, bez rozbudowanego bardzo słownika, więc nie chcę, tu nikogo pouczać. Proszę nie brać tego do siebie i nie czuć się, że mam jakiś problem.)


15 mar 2009 20:45
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): 26 paź 2008 14:12
Posty: 1161
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Taki mały wtręt bez komentrza.

Moje worki mięśni kurczące się rytmicznie przyspieszyły
a wypełniająca je czerwona ciecz wylała się na przedsionek
Mnie który poznałeś przed chwilą i który badasz zmysłem
swymi dwoma wypełnionymi płynem kopułkami
o kolorze świeżej roślinności porastającej płaszczyzny
dystans pomiędzy naszymi mieszankami tkanek
znacznie się skurczył i moje mięso przerośnięte lipidami
zaczęło rytmicznie szybko kurczyć się i rozkurczać
jak wtedy gdy do cieczy wypełniającej staw po brzegi
w porze krótkich dni, wrzucił mnie kolega ze szkoły
teraz wydzielają mi się związki chemiczne endorfiny
miłym ciepłem oszukiwał mnie mózg wysyłając impulsy
synapsy się rozgrzały i pulsowały niektóre organy
lecz stosunki społeczne naszego gatunku nie pozwalały
na zetkniecie się pokrywających nasze organizmy tkanek
a zwłaszcza by wymiana płynów nastąpiła publicznie


15 mar 2009 21:27
Zobacz profil
Online
Site Admin

Dołączył(a): 07 kwi 2008 20:46
Posty: 3945
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Chodzi nie tyle chyba o wynajdowanie rzadko używanych słów, co raczej o zasadniczy sens pojęcia "twórczość". Który kłóci się moim zdaniem z samej swojej definicji z pojęciem "odtwórczość". Powodów do użycia słowa "serce" jest i zawsze będzie wiele. Problem jest w czym innym. Niektórzy poeci po prostu przepisują to, co już czytali. Jest to rodzaj lenistwa twórczego. Najłatwiej przepisuje się to, co czytało się milion razy z miliona okazji. Wtedy wystarczy po prostu po linii najmniejszego oporu coś tam napisać i powstaje niby wiersz. Ostatecznie ten "wiersz" jest tylko kompilacją sloganów, które pod progiem świadomości ukształtowały ubogie słownictwo i wyobraźnię autora.

Więcej. Uważam, że sofizmatem jest dowodzenie, że pisanie "proste" jest bardziej "szczere" i "prosto z duszy". To nie jest z duszy tylko z masy zasłyszanych i przeczytanych (czyli utrwalonych) zwrotów, słów, haseł, często frazesów. Nie pochodzących bynajmniej z duszy autora. Odkrywanie nowych słów, sposobów patrzenia, ujęcia, wyrazu - to odkrywanie samego siebie. Z biegiem czasu odnajduje się te, które najlepiej oddają prawdziwą naturę i typ ekspresji twórcy. Ale nie można odnaleźć nie szukając! Przecież nie jesteśmy wszyscy tacy sami. O istocie różnic i pięknie sztuki decydują odcienie, niuanse, czasem wręcz szelesty owej duszy, o którą tak zabiegamy. Powtarzanie wytartych sformułowań nie ma nic wspólnego z zachwalanym autentyzmem. Jest wtórne. Szablonowe. Narzucone i nieprawdziwe. Nic nie mówi o stanie ducha poety.

Zmierzam do tego, że poszukiwanie jest jedyną drogą do prawdy. A nie do tego, że "dobra" poezja składa się z dziwacznych słów.

To naprawdę wyczuwa się - na kilometry - czemu ktoś użył słowa "serce", "dusza", czy zastosował inwersję. Czy dlatego, że w ten sposób wyraża siebie, czy dlatego, że w ten sposób... udało mu się bez wysiłku i ładnymi słowami nic od siebie nie powiedzieć.


15 mar 2009 22:05
Zobacz profil WWW
Moderator

Dołączył(a): 26 paź 2008 14:12
Posty: 1161
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Wynika w takim razie dla mnie z wypowiedzi Sławka, że nie problem w słowach, ale w złym ich użyciu. Czyli słowo serce nie jest ryzykowne, ale użycie go w podobnym kontekście. Czyli powinniśmy może dyskutować o plagiatach, bo słowa zawsze będą dobre.
Czy jest to tez sprawa ubogiego słownictwa, czy też prostoty odczuwania bez komplikowania myśli. Bez wyniosłości i poszukiwania górnolotnych określeń tez da się stworzyć piękno.
A co do poszukiwania prawdy, to według mnie właśnie prostota jest jej najbliższa. Ale to dotyczy już filozofii życia.


15 mar 2009 22:33
Zobacz profil
Online
Site Admin

Dołączył(a): 07 kwi 2008 20:46
Posty: 3945
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Zdecydowanie nie to miałem na myśli.


15 mar 2009 22:36
Zobacz profil WWW
Moderator

Dołączył(a): 26 paź 2008 14:12
Posty: 1161
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Rozumiem Sławku i przyjmuje do wiadomości.
Wracając do tematu.
W zależności od tego jak traktujemy poezję raz jest ważne by uważać na wyświechtane słowa a w drugim nie. Czyli jeśli naszą ambicja jest stworzyć coś nowego powinniśmy szukać innych słów, innych określeń i dróg. Jeśli traktujemy poezje jako sposób, by pokazać swoje emocje, by je wyrzucić z siebie, tak jak czujemy wtedy według mnie nie ważna forma, ale treść.


16 mar 2009 00:33
Zobacz profil
Online
Site Admin

Dołączył(a): 07 kwi 2008 20:46
Posty: 3945
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
a tu musi zachodzić sprzeczność?


16 mar 2009 01:17
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 20 lip 2008 15:06
Posty: 1101
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Sęk w tym, że wiersze pisane formą wysokiego ryzyka znajdują czytelników. Nie każdy chce słuchać jazzu, czy innych szlachetnych odmian muzyki - najpopularniejsze stacje radiowe wypełniają eter muzyką zupełnie odmienną haha.. Wokaliści najpopularniejszych piosenek kochają, tęsknią najmocniej, a ich dusze są smutne i prawie zupełnie porozrywane ;-)
Prawdą jest, że teksty piosenek rządzą się innymi prawami, jednak w jakimś stopniu obrazuje to temat.
Zgadzam się z Dorotą, że w.w. słowa są w poezji wysoce ryzykowne, podpisuję się również pod opinią, że poezja kręcąca się wokół jednej tematyki i korzystająca z tych samych przez stulecia słów, jest zwyczajnie nudna i wtórna.
O sercu, duszy itp można napisać nie używając ani "serca" ani "pompy" haha
są jednak dużo ciekawsze tematy, niż kolejne zapoznawanie się z rozterkami miłosnymi peela.
Wysokie ryzyko nie oznacza jednak skazania na klęskę - czasem i o sercu, duszy udaje się komuś coś ciekawie i zgrabnie napisać.
W totolotka też ktoś w końcu wygrywa ;-)


16 mar 2009 08:09
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 07 wrz 2008 20:03
Posty: 89
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Można pisać prosto i zarazem ciekawie. Dla mnie w słowach serce, dusza, dorzucę nawet ( :) ) wspomnienie, marzenie itp. nie ma nic złego. Faktycznie są bardzo często używane, jak autor wsadzi to wszystko
w jeden wiersz - to po nim. Ale jeśli zastosuje z umiarem, to niekoniecznie
wyjdzie banał...jakiś czas temu dowiedziałam się, że do słownika słów
powszechnie wykorzystywanych w poezji można dołączyć synapsy, heh.
A w życiu bym nie pomyślała. Wszystko zależy z jakiej strony pokażemy te słowa. To zupełnie jak z człowiekiem. Załóżmy że jest ktoś, o kim mamy negatywne zdanie, wszyscy go skreślają, ale są sytuacje, gdzie ten człowiek
obala wszelkie tezy o nim, daje się pokazać z innej strony. I chyba o to właśnie chodzi, słowo jak słowo - poezji nie tworzy. Tworzą ją związki
międzysłowne, międzywersowe...liczy się to, co spaja, a nie rzeczy spajane;
relacje między słowami.


16 mar 2009 11:35
Zobacz profil WWW
Online
Site Admin

Dołączył(a): 07 kwi 2008 20:46
Posty: 3945
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Wiesz Marku coś w tym jest. Pamiętam moment, w którym zacząłem się nudzić pisząc (nie czytając a pisząc!) swoje własne wiersze. Ale jak wspomniałem gdzieś zaczynałem od wzorowania się na poezji Modern Talking i Bad Boys Blue.
I więcej powiem. Mam wielki sentyment do tych czasów. Byłem dumny z tych wierszy, bo na mojej wsi nikt inny nie pisał nic oprócz "kocham ankę" na baku od M-Zetki.

Chyba chodzi też o odróżnienie wartości artystycznej poezji od wartości terapeutycznej. To drugie też jest potrzebne. Jeśli komuś wystarcza - forma jest nie ważna. Wartość artystyczna pojawia się chyba wtedy, kiedy twórcy zaczyna zależeć na czytelniku i jest gotowy uszanować jego opinię. A opinia czytelnika zwykle stawia jakieś wymagania. Czytelnik oczekuje nie tylko tego, że autor podzieli się z nim swoimi zmartwieniami czy radościami. Chce czegoś więcej, niż to co zna na pamięć on sam i autor.

Aniu. Fakt. Ja bym temat dyskusji chętnie rozciągnął trochę dalej. Słowa, zwroty, tematy wysokiego ryzyka. Formy też. Środki? Problem zwykle chyba nie dotyczy jednego słowa, tylko tego, o czym napisałaś - banału na wszystkich płaszczyznach.

Jasne, zdarza się, że autor przerasta czytelnika, a nie - nie nadąża za nim. Norwid miał takie problemy. Ale to jeszcze nie powód żeby każdą negatywną opinię audytorium traktować jako dowód swojego geniuszu.


16 mar 2009 11:44
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 20 lip 2008 15:06
Posty: 1101
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Aha.. wiele razy ostatnio musiałem opanować odruchową drwinę wobec formy wiersza, żeby doczytać później w takim wierszu ciekawą treść.
Przez chwilę czułem się większy, by po chwili poczuć się mniejszy haha


16 mar 2009 11:54
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 07 wrz 2008 20:03
Posty: 89
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Cytuj:
Aniu. Fakt. Ja bym temat dyskusji chętnie rozciągnął trochę dalej. Słowa, zwroty, tematy wysokiego ryzyka. Formy też. Środki? Problem zwykle chyba nie dotyczy jednego słowa, tylko tego, o czym napisałaś - banału na wszystkich płaszczyznach.

Jasne, zdarza się, że autor przerasta czytelnika, a nie - nie nadąża za nim. Norwid miał takie problemy. Ale to jeszcze nie powód żeby każdą negatywną opinię audytorium traktować jako dowód swojego geniuszu.


Jasne, zgadzam się Sławku. A traktowanie każdej negatywnej opinii jako dowód swojego geniuszu (czyli rozumowanie - nie podoba ci się mój wiersz, bo jesteś głupi i się nie znasz, a ja jestem za trudny/a dla ciebie) jest oznaką przewrażliwienia autora.
Tematy wysokiego ryzyka? Z pewnością śmierć i miłość. I znów tu wszystko moim zdaniem zależy od tego, w jakim świetle przedstawia się te tematy. Bo można przecież spróbować zrobić to z pomysłem.
Często można zarzucić wierszowi w takim temacie - wtórność, brak świeżości, ale to już było. Autorzy wtedy często pytają - jak to? A chodzi o to, żeby nadać nowy błysk, pisać dalej o swojej miłości, czy śmierci (niekoniecznie swojej), ale spróbować przedstawić to trochę w inny sposób, niż ten szablonowy, być niepowtarzalnym...


16 mar 2009 11:55
Zobacz profil WWW
Online
Site Admin

Dołączył(a): 07 kwi 2008 20:46
Posty: 3945
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
Marku :)
No ale (Ale!) nie ma tu faszystów. Ani słów zakazanych. Jednak żeby w twórczy sposób obchodzić się z banałem trzeba być wirtuozem.

A i sama treść nawet jeśli wybitna, nie usprawiedliwia słabej formy.


16 mar 2009 12:26
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 20 lip 2008 15:06
Posty: 1101
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
No ale ja o czymś innym, Sławku
Czytając wiersz śmiałem się z jego marnej formy, lecz gdy go zrozumiałem, forma i treść ułożyły się w zwartą całość. Nie mówię o ciekawej treści w słabej formie, a o tym, że zauważyłem, że często nie sprawdzam się jako czytelnik - napisać wiersz to sztuka, ale przeczytać wiersz również.


16 mar 2009 12:31
Zobacz profil WWW
Online
Site Admin

Dołączył(a): 07 kwi 2008 20:46
Posty: 3945
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
A to inna sprawa. Widocznie trafiłeś właśnie na wirtuoza.


16 mar 2009 12:37
Zobacz profil WWW
Site Admin

Dołączył(a): 15 kwi 2008 08:57
Posty: 3331
Post Re: słowa 'wysokiego ryzyka' w poezji
"jakiś czas temu dowiedziałam się, że do słownika słów
powszechnie wykorzystywanych w poezji można dołączyć synapsy, heh."
Ha! Marek! Słyszysz to? Masz kalkę! ;P
No dobra, chciałam rozluźnić atmosferę.


16 mar 2009 15:24
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL