| Autor |
Wiadomość |
|
Mikołaj Ludwiński
Użytkownik
Dołączył(a): 27 kwi 2008 01:49 Posty: 330
|
 Literatura kobieca - do pieca?
W dziale Prozy pojawiła się dyskusja o tzw. literaturze kobiecej. Czy można stwierdzić, że jest to pisanie „operujące tanią, serialową emocją, o której wszystko już powiedziano i napisano”? Czy wywoływanie emocji jest wadą tekstu? Czy literatura kobieca jest naiwna i kiczowata? Mdłe telenowele czy literatura faktu? Porozmawiajmy o sposobach opisywania rzeczywistości i człowieka, bo to przyświeca i wysokiej literaturze i serialowym tasiemcom. Czy należy skreślać pisanie wywołujące (takie czy inne) emocje? Literatura kobieca – do pieca?
|
| 04 paź 2008 01:44 |
|
 |
|
Magdalena Anna Cetera
Użytkownik
Dołączył(a): 01 cze 2008 22:02 Posty: 684
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Zdecydowanie nie! Dlaczego nie? Ano- ze względu na kilka nazwisk, które sobie cenię i bez których, jak myślę, zabrakłoby stanu równowagi w literaturze. Czy rzeczywiście tzw. literatura kobieca jest słabsza, gorsza? Myślę, że nie. Jest kobieca? Tak- i to jest jej atutem. Kiedyś znajomy zapytał mnie, dlaczego smutno mi wieczorami, skoro mam pod ręką Chmielewską? I rzeczywiście, wystarczyło mi odświeżyć sobie przez kilka wieczorów "Wszystko czerwone", "Lesia" i kilka innych- jak ręką odjął.
|
| 04 paź 2008 23:20 |
|
 |
|
Justyna Barańska
Użytkownik
Dołączył(a): 15 lip 2008 09:52 Posty: 550 Lokalizacja: Górny Śląsk
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Książki o każdej tematyce są potrzebne, w końcu przyznając się tak szczerze, nikt nie żyje jedynie literaturą górnolotną. Przecież tak się nie da. Niektórzy czytają tanie kryminały, inni romansidła... Rozrywka - to też ważne w życiu człowieka, a z dwojga "złego" przynajmniej poprzez czytanie człowiek się wzbogaca - słownictwo (jakie by nie było w książkach kobiecych, to zawsze wpadnie coś wartego zapamiętania), ortografia (!), mózg pracuje bardziej niż przy oglądaniu filmu, no i wyobraźnia - uruchamia się przy każdej książce. Poza tym, weźmy pod uwagę takie zwykłe, szare gospodynie domowe (nie, to żadna obraza) - ich życie jest monotonne, chodzą na zakupy, robią obiadki, bywają w kościele, czasem urwią się na plotki, choć niekoniecznie. Takie osoby potrzebują jakiegoś oderwania się, czegoś barwnego i jeśli nie mogą tego odnaleźć w swoim życiu, to czemu by nie poprzez książkę. Fantazja.
Na dodatek chciałam zauważyć, że napisanie książki nie jest rzeczą prostą, a że w książkach kobiecych głównie jest o miłości, to co z tego? Książka to książka.
|
| 05 paź 2008 16:51 |
|
 |
|
Dariusz Skowron
Użytkownik
Dołączył(a): 04 paź 2008 17:30 Posty: 30
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Ech, większość ludzkich dzieł obraca się wokół dwóch tematów - odwiecznych, niewyczerpalnych, dotyczących każdego człowieka. I każdy człowiek inaczej postrzega, inaczej odczuwa, inni bohaterowie są dla niego wiarygodni i interesujący...
Owszem, literatura kobieca - co samo w sobie nieładnie pachnie mi etykietkowaniem i szufladkowaniem, za którym w przypadku literatury niekoniecznie przepadam - bywa inna od literatury męskiej. I moim skromnym zdaniem pełno w niej prac słabych, banalnych, przewidywalnych od pierwszej do ostatniej strony. Dokładnie tak samo, jak w przypadku każdego innego gatunku czy szufladki. Ale przecież nie wszystkie takie są.
A zresztą - nawet jeśli komuś się ta literatura nie podoba, nie odpowiada jego gustom, nikt nie zmusza go do czytania. A innym zabronić nijak nie wypada. Bo czy będąc zwolennikiem wina można postulować zlikwidowanie piwa czy wódki? Inne, tak. Gorsze? Niekoniecznie.
Zbyt długi ten wywód podsumuję może tak. Do pieca z wrzucającymi do pieca ;)
Pozdrawiam
|
| 06 paź 2008 09:24 |
|
 |
|
joanna gawlikowska
Użytkownik
Dołączył(a): 07 kwi 2008 21:51 Posty: 485
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Brawo Dariusz! Powiem krótko-proszę wyciągnąć wnioski z faktu otrzymania nagrody Nike przez Olgę Tokarczuk. Znam dobrze wszystkie Jej książki- to też jest literatura kobieca, ale jakiej klasy! Więc generalizowanie i dzielenie nie ma sensu. W ostatnich latach więcej pisarek otrzymuje literacką nagrodę Nobla, choćby były tak kontrowersyjne jak Jelinek. Liczy się talent i oryginalne w uniwersalnym widzenie świata.
|
| 06 paź 2008 12:26 |
|
 |
|
Edyta Ślączka-Poskrobko
Użytkownik
Dołączył(a): 12 kwi 2008 00:58 Posty: 270
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
zgodze sie, choć Tokarczuk nie lubie za ponurosć,tego i tak w życiu az nadto
|
| 06 paź 2008 23:40 |
|
 |
|
Sławomir Płatek
Site Admin
Dołączył(a): 07 kwi 2008 20:46 Posty: 3945
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Wszystko można zrobić dobrze albo źle. Osobę oczytaną z biegiem czasu coraz trudniej czymś zaskoczyć, stąd przewidywalność rośnie. Liczy się też chyba podejście do tematu, bo moim zdaniem główną wadą takiej literatury są uproszczenia. Koszmarne, nieżyciowe uproszczenia.
Jeśli jednak zrobić to dobrze - sam czasem nie mam nic przeciwko temu, żeby do "literatury kobiecej" zajrzeć. Chodzi chyba nie tyle o ogólnie pojęty kierunek (jest tak samo dobry jak większość innych kierunków) tylko o jakość wykonania. Jeśli zalatuje operą mydlaną - to ja dziękuję. Ale książka o romantycznej miłości, nawet schematyczna w fabule może być napisana przejmująco i zgrabnie. Więc - czemu nie?
|
| 07 paź 2008 19:01 |
|
 |
|
Justyna Barańska
Użytkownik
Dołączył(a): 15 lip 2008 09:52 Posty: 550 Lokalizacja: Górny Śląsk
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
a ja tam kocham "wichrowe wzgórza" :)
|
| 07 paź 2008 19:06 |
|
 |
|
joanna gawlikowska
Użytkownik
Dołączył(a): 07 kwi 2008 21:51 Posty: 485
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Nie widzę ponurości u Tokarczuk. Widzę życie. Czy literatura kobieca musi koniecznie służyc "pokrzepieniu serc"?
|
| 09 paź 2008 10:02 |
|
 |
|
izabela wageman
Site Admin
Dołączył(a): 15 kwi 2008 08:57 Posty: 3331
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Nie bardzo mogłam zrozumieć o czym mowa, póki nie domyśliłam się, że mówicie w większości nie o literaturze kobiecej, a o literaturze popularnej z porganicza kiczu (kitschu). Kilka wypowiedzi mi to podsunęło. I tak sobie myślę, że póki wytworów kultury popularnej nie można negować (bo choćby za pomocą homogenizacji społeczeństwo niewykształcone kulturalnie ma możliwość obcowania z fragmentami kultury tzw. wyższej) ani oceniać pejoratywnie, tak i samej literatury nie powinno się poddawać takiemu szablonowaniu. Poniekąd chyba Justyna o tym mówiła. Ja jednak trochę inaczej rozumiem określenie "literatury kobiecej". Zgadzam się w tej kwestii ze słowami Boleckiego, który we wstępie do antologii wierszy i szkiców literackich Pawlikowskiej "Być kwiatem...?" określił jako stereotypowe i nietrafne stwierdzenie, że "podstawową cechą tej "kobiecości" miałby być przed wszystkim "gorący" sensualizm wrażeń, doznań czy emocji przeważający nad intelektualną postawą wobec rzeczywistości." Owszem, sensualizm, gradobicia uczuciowe, ale jako środek (medium, jak określa Bolecki) do zadawania pytań o sens istnienia, o człowieka na tle istniejącego świata. "Kobiecy" jest sposób tego pytania - ujęty w środki poetyckie bardziej "miękkie" niż "męskie". Nierzadko dowcipne, zaskakujące, operujące puentami każącymi na chwilę przystanąć. Jednym słowem - kobiece nie zawsze oznacza płytkie i ckliwe.
|
| 11 paź 2008 12:07 |
|
 |
|
Edyta Ślączka-Poskrobko
Użytkownik
Dołączył(a): 12 kwi 2008 00:58 Posty: 270
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Wspaniale to podsumowałaś Izo !!!
|
| 14 paź 2008 17:06 |
|
 |
|
Sławomir Płatek
Site Admin
Dołączył(a): 07 kwi 2008 20:46 Posty: 3945
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Brawo Iza! Brawo wszystkie kobiety!
I tak nie wiadomo kiedy dzięki zaangażowaniu przodowniczek forumowych, z tematu literatury mdłej, skierowanej do poszukiwaczek taniej egzaltacji doszliśmy do tematu różnic między męskim a damskim sposobem pisania.
Jasne, są kobiety piszące po męsku i na odwrót. Ale są chyba jakieś różnice?
|
| 28 gru 2008 16:22 |
|
 |
|
Wieńczysław Polaczek
Użytkownik
Dołączył(a): 19 gru 2008 19:17 Posty: 6
|
 Re: Literatura kobieca - do pieca?
Literatura kobieca na pewno nie do pieca. Cały świat kręci się wokół kobiet, damskiego pierwiastka, którego nie sposób opisać, a co dopiero zrozumieć tak prostym organizmom, jakimi są mężczyźni.
|
| 30 gru 2008 21:40 |
|
|