INTERNETOWA GAZETA KULTURALNA ISSN 2083-5051

Reklama
Wejście
Salon Literacki
Teatr, który chce dostrzec drugiego człowieka - o Teatrze St.I. Witkiewicza w Zakopanem Drukuj Email
Wpisany przez Agata Balcerowska-Całka   
czwartek, 16 lutego 2012 12:22

 

TEATR ST.I.WITKIEWICZA W ZAKOPANEM

Z czym kojarzy się Zakopane?
Z górami, nartami i oscypkami. Niektórym z tłokiem na „zakopiance”, innym z pięknymi wierszami inspirowanymi przyrodą tatrzańską, jeszcze innym...z teatrem. Tak! - Zakopane ma swój teatr i to od ponad 25 lat.
Teatr zainaugurował działalność 24 lutego 1985 roku premierą „Witkacy-Autoparodia. Niesmaczny góralsko-ceperski skecz Zakopiańczykom (prawdziwym?) poświęcone”, przyjmując za swego Patrona Stanisława Ignacego Witkiewicza w setną rocznicę jego urodzin.  
Założycielami byli absolwenci Wydziału aktorskiego i reżyserii dramatu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. To teatr powstały nie mocą ustawy powołującej instytucję a entuzjazmem młodych ludzi i wolą stworzenia od podstaw własnego przybytku sztuki. Artystycznie niezależny, otwarty, funkcjonujący w przymierzu z widzem. Teatr tworzony w myśl zasady „tu i teraz”. Teatr ma bowiem wyjść naprzeciw lękom współczesnego człowieka, jego pragnieniom i pytaniom o sens życia.

Zapraszamy też o przeczytania refleksji Pawła Łęczuka po wieczorze wierszy Szymborskiej

CZYTAJ DALEJ…
 
Warsztaty literackie - nabór chętnych Drukuj Email
Wpisany przez Sławomir Płatek   
środa, 08 lutego 2012 18:49

 

Zapadły klamki, klapy i inne sprzęty. Czwarta edycja warsztatów „Pomost” odbędzie się. Od 28 kwietnia do 2 maja schowamy się przed światem, żeby zająć się poezją i różnymi sprawami pokrewnymi. OGŁASZAMY NABÓR CHĘTNYCH na warsztaty. Szczegóły poniżej:

(Dziś polecamy także dwie recenzje tomiku Katarzyny Zając "Pęknięcia" - Teresa Rudowicz i Sławomir Płatek)

Miejsce - Turowo, woj. pomorskie, w połowie drogi między Miastkiem i Bytowem.

Czas - spotykamy się wieczorem 28 kwietnia, rozjeżdżamy 2 maja.

Tematyka - poezja, podstawowe elementy prozy, publicystyki, krytyki literackiej, rynek wydawniczy, przygotowanie do spotkań autorskich.

CZYTAJ DALEJ…
 
Wisława Szymborska - "O śmierci bez przesady" Drukuj Email
Wpisany przez Dorota Ryst   
czwartek, 02 lutego 2012 11:41

Czy może być bliski ktoś, kogo widziało się raz, na spotkaniu autorskim? A jednak dzięki poezji to możliwe. Wczoraj zmarła Wisława Szymborska. Dla mnie jedna z najważniejszych współczesnych poetek. Przez lata rosłam z tymi wierszami, nasiąkałam nimi. Dziś gazety, portale pełne są słów o Wielkiej Noblistce. Nie chcę tu przypominać po raz kolejny życiorysu, rozpisywać się o tym, co powodowało, że była czytana i ceniona. Chcę, tak po prostu, na chwilę zatrzymać się, pomyśleć. Bez patosu i wielkich słów, których sama Poetka nie cierpiała. Pamiętam spotkanie z Nią w sali Domu Literatury na Krakowskim Przedmieściu, kilka lat przed Noblem. Sala nie była wypełniona zbyt szczelnie, było ciepłe popołudnie. Szymborska czytała swoje wiersze niezbyt głośno, ale bardzo sugestywnie. Uśmiechnięta, ale z wyraźnym dystansem. Sprawiła na mnie wrażenie człowieka, do którego chciałabym podejść, ale poczułam, że to moje podejście, pytania wprawiłoby ją w zakłopotanie, byłoby rodzajem natręctwa. Nie podeszłam... Potem już nie miałam okazji spotkać Jej. Pamiętam jak liczyłam na promocję unikatowej książki Ryszarda Matuszewskiego Wisławy Szymborskiej dary przyjaźni i dowcipu. Teksty i wyklejanki poetki z kolekcji Ryszarda Matuszewskiego, w listopadzie 2008 roku. Nie udało się, spotkanie odwołano, ze względu na stan zdrowia profesora Matuszewskiego (zmarł w kwietniu 2010 roku).

Nie chciałabym pisać zbyt dużo i zbyt szumnie, bo tak chyba chciałaby Poetka, autorka m.in. wiersza O śmierci bez przesady, czy własnego, zabawnego epitafium. Ale nie oprę się zacytowaniu znalezionej gdzieś wypowiedzi Woody Allena – jej wydźwięk jest mi szczególnie bliski: "Jestem jej wielkim wielbicielem. Przeczytałem wszystko, co napisała i czytam w kółko. Ja jestem uważany za dowcipnego i zabawnego człowieka, ale to jej dowcip góruje nad moim. Jest niezmiernie dowcipną poetką, mądrą. Ma wielki wkład w moje zadowolenie z życia"

Kochając i akceptując życie, powinniśmy bez problemu akceptować jego tak oczywisty i pewny element, jakim jest śmierć. A przecież za każdym razem, gdy dowiadujemy się, że ktoś odszedł mamy z tym problem, buntujemy się, żałujemy. We wspominanym już wierszu Szymborska napisała:

Nie ma takiego życia,

które by choć przez chwilę

nie było nieśmiertelne.

Jestem pewna, że Jej życie, przez poezję, którą zostawiła, będzie nieśmiertelne znacznie dłużej niż przez chwilę.

 

Dorota Ryst

 
Komentarz redakcji w sprawie ACTA Drukuj Email
Wpisany przez Sławomir Płatek   
piątek, 27 stycznia 2012 16:16

Portal Salon Literacki bierze udział w proteście przeciwko wprowadzeniu regulacji ACTA w Polsce. Powodów jest kilka. Jesteśmy zdania, że celem ACTA nie jest ochrona własności intelektualnej. To tylko pretekst, przyczółek do kolejnych regulacji zmierzających ku pełnej kontroli internetu. Jednak nawet od strony zagadnień prawa własności jest to dokument nieskuteczny. Poniżej krótki komentarz na temat ACTY, przede wszystkim na płaszczyźnie kultury.

Po pierwsze jest to regulacja kompletnie przestarzała już na etapie projektu. Za kilka lat będzie wręcz archaiczna. Prawnicy i ustawodawcy nie radzą sobie z reagowaniem na nowe zjawiska. Prawo nie nadążą za życiem, więc próbuje ukarać życie za to, że wyprzedziło paragraf. Cofnąć je do epoki sprzed internetu lub zmusić internet, żeby funkcjonował tak, jakby go nie było. Przypomina to

CZYTAJ DALEJ…
 
Niezupełnie to co zawsze - wywiad z członkami zespołu Projekt Volodia Drukuj Email
Wpisany przez Sławomir Płatek   
środa, 18 stycznia 2012 11:49

Zespół Projekt Volodia, grający w nowych aranżacjach piosenki Włodzimierza Wysockiego, usłyszałem po raz pierwszy podczas koncertu w Lęborku w listopadzie 2011. Znakomicie zagrana muzyka z dobrym pomysłem. Grupa jest znana, ale powinna być jeszcze bardziej. Z dwoma muzykami, Januszem Kasprowiczem (bas, wokal) i Robertem Gawronem (banjo, gitara flamenco, lutnia) rozmawiałem bezpośrednio po koncercie - o pomyśle, idei i planach na przyszłość.

(Dziś polecamy także recenzję tomiku Tadeusza Stirmera "Śpij dobrze, dziecko")

CZYTAJ DALEJ…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 16